Sama sobie,
dziwię się.
Jeszcze rok temu uznałabym to za absurd.
A teraz...
Jest taka jedna pani E.
Nie znam jej zbyt dobrze.
Ale ma w sobie jakąś empatię, wrażliwość.
Dziś spotkałyśmy się przypadkiem.
I zapytała jak się czuję.
Ja.
Nikt mnie nigdy o to nie pyta...
Ewentualnie mój M.
No i tak sobię myślę.
Że może to nie takie głupie...
Bo gdyby ojciec kogoś miał,
to ja też miałabym...
Coś.
Wolność.
Nie bądź zła, proszę.
Za te myśli moje.
I śnij mi się częściej, dobrze?
Tęsknię okropnie...
poniedziałek, 13 czerwca 2016
wtorek, 7 czerwca 2016
Teściowa
Trzymamy się trochę na dystans.
Obie bardzo się staramy, żeby nie przekroczyć granicy.
Jakiej?
Trudno powiedzieć.
Ja boję się otworzyć, ona boi się narzucać.
To dobra kobieta.
Pełna empatii, wrażliwości.
Troszczy się o mnie.
Przesyła mi pyszne ciasto, świeżą miętę, truskawki z działki.
Ale nie jest moją mamą i nigdy nie będzie.
Nigdy nie usłyszy ode mnie "Mamo".
Nie ma takiej możliwości...
Chciałabym znaleźć złoty środek w naszych relacjach.
Mam nadzieję,
że kiedyś się uda.
***
Za cztery miesiące ślub.
A ja wciąż nie mam na niego siły...
środa, 1 czerwca 2016
Dziecko
Nie jestem już dzieckiem.
Nie dostałam życzeń, prezentów.
Bo nie mam Mamy.
***
Ale dziecko we mnie płacze dziś.
Za Mamą.
Nie dostałam życzeń, prezentów.
Bo nie mam Mamy.
***
Ale dziecko we mnie płacze dziś.
Za Mamą.
niedziela, 15 maja 2016
Zbliża się
Już za moment.
Kolejny 26 maja.
I Twoje urodziny, dzień później.
To nigdy nie przestanie boleć.
***
Słaba ze mnie panna młoda, Mamuś.
Nie cieszy mnie nic.
Nic.
A jedyna rzecz, nad którą mam ostatnio kontrolę
to moja waga.
Schudłam już siedem kilo, wiesz?
Świadomość, że w Tym Dniu
wszyscy będę na mnie patrzeć,
jakoś mnie zmobilizowała.
Chociaż tyle.
wtorek, 3 maja 2016
Decyzje
Dużo się dzieje.
Pewne dezycje zostały już podjęte.
W mojej głowie.
Reszta do realizacji.
Jednak to było najtrudniejsze.
Nie mówię nic, żeby nie zapeszyć.
Ty wiesz.
I te ślubne przygotowanie do tego wszystkiego...
Sukienka wybrana.
Widział ktoś smutniejszą pannę młodą?
Ja chyba nie.
Wszystko nie tak........
wtorek, 19 kwietnia 2016
Próba
Wróciliśmy właśnie z pogrzebu Z.
Prawie czterdzieści osiem lat życia.
Trzy ostatnie to walka z rakiem.
To pierwszy pogrzeb, na który poszłam,
odkąd Ciebie nie ma.
Od Twojego pogrzebu.
Wróciło wszystko.
Ale przetrwałam.
I gdy tak patrzyłam na nich,
to widać było różnicę.
Oni mieli czas na pożegnanie.
Mieli czas się przygotować.
Mieli czas się jakoś z tym pogodzić.
Jakiś dziwny spokój malował się na ich twarzach.
U nas było inaczej.
Śmierć po chorobie,
a śmierć nagła i niespodziewana.
Niby to nadal śmierć.
I jest sobie równa.
Ale Ci, którzy zostają
są już zupełnie inni.
niedziela, 27 marca 2016
Trzecia Wielkanoc
Wiesz, to niepojęte.
Już trzeci raz przygotowuję Wielkanoc bez Ciebie.
Trzymam się tradycji.
Sałatka jarzynowa,
szynka w galarecie,
bigos,
sernik.
Pięknie ustrojony koszyczek.
Świąteczne serwetki.
Świeże kwiaty na stole.
Uroczyste śniadanie, rodzinny obiad.
Uroczyste śniadanie, rodzinny obiad.
Kilka rzeczy odpuściłam.
Tych mnie ważnych chyba.
Mycie okien, pranie firan.
Wybacz, Mamuś.
Nie dałam rady.
I tak siedzę, i tak myślę.
Jak mało doceniałam to wszystko,
gdy Byłaś.
Twoją pracę, Twoje starania.
Niestety czasu nie cofnę.
***
Jeszcze jedno.
W kwietniu szukam sukienki na ślub.
Ześlij mi, proszę, trochę Twojej energii.
Żebym czuła,
że Jesteś.
piątek, 18 marca 2016
Zupa ogórkowa
Firmowa kuchnia.
Ktoś podgrzewał zupę w mikrofalówce.
Wchodzi koleżanka A.
Koleżanka A: Ooo, ale ładnie pachnie. Ogórkową. Taką mamusiną.
Koleżanka E: No, aż się człowiek głodny robi.
Koleżanka A: Aż się za mamą tęskni!
Koleżanka E: A ja dziś jadę do mamy.
Chwilę postałam.
Wzięłam swój kubek z herbatą.
Odniosłam na biurko.
Poszłam do toalety.
Zamknęłam drzwi.
I w płacz.
Kurtyna.
czwartek, 10 marca 2016
Dwa i pół
Większość życia N.
Więcej niż całe życie O.
Nie ma Cię.
Nie będą pamiętały chwil z Tobą.
Nie będą miały wspomnień o Babci R.
Nie będą szukały u Ciebie wsparcia, gdy pokłócą się z rodzicami.
Boli mnie to bardzo.
Nie ma sprawiedliwości, Mamuś.
***
Tęsknota doskwiera wciąż.
I dziura w sercu.
***
Nie, nadal się z tym nie pogodziłam.
Dwa i pół wieku byłoby za mało.
A co dopiero dwa i pół roku.
(...)
Pieprzone dwa i pół roku......
Więcej niż całe życie O.
Nie ma Cię.
Nie będą pamiętały chwil z Tobą.
Nie będą miały wspomnień o Babci R.
Nie będą szukały u Ciebie wsparcia, gdy pokłócą się z rodzicami.
Boli mnie to bardzo.
Nie ma sprawiedliwości, Mamuś.
***
Tęsknota doskwiera wciąż.
I dziura w sercu.
***
Nie, nadal się z tym nie pogodziłam.
Dwa i pół wieku byłoby za mało.
A co dopiero dwa i pół roku.
(...)
Pieprzone dwa i pół roku......
środa, 2 marca 2016
Wraca
Znów wszystko wraca do mnie.
Broniłam się tak długo.
Przegrywam,
ciągle przegrywam.
Złość zbiera się jak żółć.
Będę pluć za moment.
Wyrzygać bólu nie da się, niestety.
A Ciebie nie ma, nie ma, nie ma.................................
Broniłam się tak długo.
Przegrywam,
ciągle przegrywam.
Złość zbiera się jak żółć.
Będę pluć za moment.
Wyrzygać bólu nie da się, niestety.
A Ciebie nie ma, nie ma, nie ma.................................
Subskrybuj:
Posty (Atom)